x
x

x

x


x
Pełen luz, pełnia szczęścia ;-)
19 marca 2009, czwartek | 17:32
Zima w tym roku jest nieco lepsza niż w poprzednim. Śniegu czasem coś napada, to i wyjść z psem łatwiej, niż deszcz i plucha. Od kastracji minęło ponad 5 miesięcy, a my cały czas pracujemy nad zbudowaniem właściwej więzi. Spacery to już dla nas wielka przyjemność, staramy się psa w niczym nie ograniczać, robi w zasadzie co chce. Jednak nie tak do końca, bo każdą chwilę staramy się też wykorzystać na zainteresowaniu go sobą, poprzez wspólną zabawę czy elementy szkolenia.
Bez problemu interesuje się zabawkami, nieważne, czy to piłeczka, czy sznurek do przeciągania. Oczywiście woli czyjeś zabawki od swoich, ale to sprawa drugorzędna, bo ważne, że z nami się nimi bawi :) W dalszym ciągu jestem w stanie go odwołać od psa, suki czy stada bawiących się psów! Wcześnie to było po prostu niemożliwe. Obecnie chętnie przychodzi, bo wie, że za każdym razem dostaje nagrodę w postaci smakołyka czy pieszczot. O poprawie niech świadczy choćby to, że Ewelina, która wcześniej nigdy go nie spuszczała, teraz robi to praktycznie na każdym spacerze, bo wie, że może mu zaufać. Pies ufa też nam. Zauważył, że nasza rola nie ogranicza się tylko do zdejmowania go notorycznie z suki czy psa, czy biegania za nim po parku. Jesteśmy dla niego partnerem w zabawie i mamy smakołyki, które wreszcie zaczął dostrzegać :) Jednym słowem - pełnia szczęścia :)
 
Copyright © 2006-2012 Szymon Kapela. Kopiowanie i wykorzystywanie informacji, grafik oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.