|
2 czerwca 2007, sobota | 12:45
|
 Debiutu na Zawodach Obedience w Ryczywole nie możemy zaliczyć do udanych. Vasco został zdyskwalifikowany :) Pomimo tego, wyjazd jak i całą imprezę uznajemy za bardzo udaną! Zajechaliśmy na miejsce pół godziny przed czasem. Miałem dylemat - wybawić psa, czy też pozostawić go nakręconego. Postanowiłem tylko troszkę się z nim pobawić. Vasco już od rana był strasznie podekscytowany, a nowe otoczenie dopełniło dzieła - pełna radość, masa psów, ludzi i dzieci... :) Wylosowaliśmy numer 4 a w klasie "0" startowało 11 psów, z tego 7 z naszego Ośrodka Szkolenia Psów Na Woli. Najbardziej bałem się zadania numer dwa - zostawianie psa w określonej pozycji na minutę, przy czym przewodnik oddalony jest na 10 metrów i stoi tyłem do psa. Byłem niemal pewien, że Vasco po kilku chwilach znudzi się i pobiegnie w publiczność ;-) Ten o dziwo, nie tylko się nie znudził, nie pobiegł, to nawet się nie przemieścił! 9/10 punktów! Marsz z psem, tak zwana zetka poszła zgodnie z oczekiwaniami, czyli średnio na jeża - 7,5 punkta ;-) Najbardziej liczyłem na kolejne zadanie. Przywołanie psa z odległości 25 metrów. Vasco robi to bardzo dynamicznie i zawsze nam to wychodziło. Tym razem równie dynamicznie biegł w moją stronę, tyle tylko, że zatrzymał się dopiero po drugim kółku, jakie wykonał wsród publiczności ;-))) No co za pech :/ Oczywiście wyjście z ringu równa się dyskwalifikacji, zatem do kolejnych ćwiczeń już nie przystąpiliśmy. No cóż, wiemy przynajmniej jak owe zawody wyglądają i wcale się nie zniechęciliśmy. Wręcz przeciwnie, teraz mamy zdwojoną motywację :) Same zawody były zorganizowane przez poznański oddział Związku Kynologicznego w Polsce naprawdę świetnie i profesjonalnie! Brawo!!! Startujący otrzymali pamiątkowe dyplomy i gadżety od sponsorów - karmy dla psów, miski, smycze itp. a zwycięzcy okazałe puchary i nagrody rzeczowe! Organizatorzy nie tylko zatroszczyli się o zawodników, ale o liczną publiczność, szczególnie dzieci, które przez ciekawe konkursy zachęcane były do zabaw z czworonogami. Nasz Klub Na Woli spisał się równie świetnie, zajęliśmy chyba wszystki lokaty, począwszy od 1 do 7, z wyjątkiem 3 miejsca. Zawody Obedience w Ryczywole bardzo nam się spodobały i na pewno wpadniemy tam za rok! Fotorelacja z imprezy już niebawem.
|
|
Kleszcze, co za paskudztwo... :/ |
|
30 maja 2007, środa | 12:43
|
Do niedawna nie miałem pojęcia jak to wygląda, no może poza fotografiami, jakie znalazłem w Internecie. Znałem je tylko z opisów, ale też z opowiadań Eweliny - widziała je niejednokrotnie u swojego Simonka. Ostatnio po spacerach zaciekawiły mnie "małe pajączki", chodzące po jasnej sierści naszego psa. Zapytałem o nie Ewelinę właśnie - okazało się, że to właśnie kleszcze... Takie małe paskudztwo! Cieszyło nas to tylko, że chodzą po nim i nic poza tym. Do dzisiaj, a w zasadzie wczoraj pewnie. Po powrocie z pracy zauważyłem, że Vasco ma coś nad okiem, jakąś grudkę odstającą. Okazał się nią kleszcz :/ Pojechaliśmy do weterynarza, by go usunął, przy okazji poradzić się czym to robić w przyszłości, samemu. Poradzono nam takie oto haczyki. Od razu zamówiłem, a co ;-) Poza tym dostaliśmy profilaktycznie tabletki na odrobaczanie. Z tymi kleszczami trzeba uważać, po każdym spacerze sprawdzajcie swoje psy!
|
|
Zawody Obedience w Ryczywole |
|
28 maja 2007, poniedziałek | 12:42
|
Przed nami ciekawe najbliższe tygodnie. Nie dość, że wystartujemy na Wystawie Psów Myśliwskich w podpoznańskim Antoninku, to jeszcze zdecydowaliśmy się wziąć udział w Zawodach Obedience w Ryczywole (to gdzieś niedaleko Poznania). Wprawdzie pod tym kątem to w zasadzie prawie nie ćwiczyliśmy, no może sporadycznie, ale od czegoś trzeba w końcu zacząć! ;-) Zawody już za niespełna tydzień, 2 czerwca o godzinie 10.00. Oczywiście zgłosiliśmy się do tak zwanej "zerówki". Nasz cel - nie zostać zdyskwalifikowanym, czyli nie dopuścić, by pies uciekł z ringu ;-) Od dziś zaczynam ostro trenować, nie tylko schemat do Obedience, ale i utrwalam bieganie i pozycję wystawową. A propos wystaw - troszkę żałujemy, że nie pojechaliśmy wczoraj do Inowrocławia. Startował tam brat VITO - VARRO, którego poznaliśmy w Bydgoszczy. Ciekawie wyglądałaby rywalizacja pomiędzy nimi. Z tego co wiemy, VARRO nie miał w swojej klasie żadnych rywali i zdobył złoto ;-) Pozdrawiamy, gratulujemy i oby do szybkiego zobaczenia! ;-) Co do najbliższej wystawy, to wciąż nie znamy rywali i ilości psów w klasie młodzieży. Niestety, strona poznańskiego oddziału ZKwP nic na ten temat nie mówi...
|
|
25 maja 2007, piątek | 12:40
|
|
Straszne upały nastały w ostatnich dniach. Vasco robi co może by uwolnić się od doskwierającego ciepła - nie nadążamy ze sprzątaniem porzuconej przez niego sierści ;-) - choć i tak najwspanialszym miejscem są dla niego wciąż kuchenne kafelki, na których niczym żaba chłodzi swe gorące futerko. Bardzo dużo pije, a zabawy są sporadyczne, nie kwapi się do nich wcale. Teraz ulubionym przez niego zajęciem jest wymuszanie ;-) Nauczyła go tego Ewelina, często ulegając jego specyficznym prośbą na pieszczoty. Otóż podchodzi do nas, kiedy siedzimy, gdziekolwiek, po czym uparcie wciska pycholek pod nasze ręce ;-) Robi to dość brutalnie, ale i zabawnie, dostając to czego chce. Tak jak kiedyś mu zabranialiśmy wchodzenia na kanapę, tak teraz czasem może się na niej wylegiwać, ale tylko wtedy, kiedy mu na to pozwolimy. Jak myślicie, co robi zatem coraz częściej? Ano podchodzi, kładzie na niej pyszczek i błagalnie na nas patrzy - taki mały terrorysta ;-) Tak właśnie go nazwaliśmy ;-) Wszystko oczywiście ma granice, cieszymy się, że pomimo wymuszania, potrafi zrozumieć, że nie zawsze mu ulegamy i nasze relacje są dzięki temu naprawdę świetne :)
|
|
Poszukujemy rodzeństwa Vasco! |
|
13 maja 2007, niedziela | 12:40
|
|
Postanowiliśmy odnaleźć wszystkie pieski, które urodziły się w Kobylnicy 24 marca 2006 roku, czyli rodzeństwo naszego Vito z tego samego miotu ;-) Z tego co pamiętamy, urodziło się osiem lub dziewięć szczeniaków. Mieliśmy przyjemność na wystawie w Bydgoszczy zobaczyć VARRO i poznać jego właścicieli (czekamy na obiecany kontakt), stąd pomysł odnalezienia pozostałych. Czekamy na kontakt poprzez formularz kontaktowy ;-) Tak z innej beczki, Vasco nabawił się dziś guza ;-) Przynajmnije tak nam się wydaje, że to najzwyklejszy guz. Centralnie na pyszczku, zaraz za nosem ma twardą sporą grudkę. Ciekawe, gdzie ta ciapa się uderzyła ;-) Oby szybko zeszło! Na dodatek, podczas popołudniowego spaceru w parku Cytadela, całe łapy umazał sobie... białą farbą! Okazało się, że wcześniej jakieś zabawy urządzili sobie najprawdopodobniej harcerze, malując znaki na trawie białą i niebieską farbą. Naprawdę, gratulujemy pomysłu... :/
|
|
Idziemy za ciosem! Przygotowanie do kolejnej wystawy ;-) |
|
10 maja 2007, czwartek | 12:39
|
|
Po niedawnym sukcesie postanowiliśmy spróbować sił na kolejnej juz wystawie. Wahaliśmy się pomiędzy Kaliszem a podpoznańskim Antoninkiem tylko dlatego, że nie byliśmy pewni, czy ta w Antoninku wymaga specjalnych kursów ukończonych przez psa pod kątem myśliwstwa. Okazało się, że nie, zatem właśnie tam go zgłosiliśmy. V Krajowa Wystawa Psów Ras Myśliwskich Podlegających Próbom Pracy - Hunting-dogs National Show odbędzie się za miesiąc, 9 czerwca 2007, zatem mamy nadzieję, że do tego czasu nasz psiak będzie jeszcze lepiej przygotowany, niż w Bydgoszczy. Zastanawiamy się też nad wystawą międzynarodową w Szczecinie, w dniach 16-17 czerwca 2007: XV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych - International Dog Show (CACIB), jednak obawiamy się, że ze względów finansowych nie będzie nam dane tam się pokazać. Termin zgłoszeń upływa dzisiaj... Nie ma co ukrywać, wciągnęły nas wystawy, podobnie jak szkolenie Goldena, poza tym nobilituje nas wynik z Bydgoszczy. Każda wystawa to jednak około 80zł na wpisowe, do tego 100-150zł na dojazd, no i jeszcze prawie stówka na przygotowanie psa... Miło będzie powalczyć o tytuł: Młodzieżowy Champion Polski, jednak zostało nam tylko 5 miesięcy i zdaje się dwie międzynarodowe wystawy w tym czasie. Będzie więc ciężko, choć postaramy się ;-)
|
|
|