x
x

x

x


x
Aktualności, czyli co nowego u nas i naszego goldena?
Zatrucie na Cytadeli, dalsze niepokojące informacje
30 kwietnia 2010, piątek | 10:10
Aktualizacja: godzina 22:19
Z takich pojemników piły zatrute psy na Cytadeli...W ostatnich komunikatach informowaliśmy o trzeciej ofiarze, jaką był foksterier. Na uruchomiony przez nas e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. otrzymaliśmy niestety informacje o kolejnym zatrutym psie. 9 miesięczny posokowiec bawarski jest dializowany, karmiony kroplówka i z uszkodzonymi nerkami. Walczy o życie. Wierzymy, że pies Pani Ewy będzie miał więcej szczęścia i przeżyje, choć rokowania nie są dobre... Wszystkie osoby, które zauważyły u swoich psów podobne objawy, a spacerują z nimi po Cytadeli - prosimy o kontakt, na powyższy adres.
W mediach pojawiają się już kolejne komunikaty, a dzisiaj o godzinie 11:15 Telewizja Polska przeprowadziła nagranie z poszkodowanymi osobami. Informacje emitował poznański Teleskop, a wzmianka pojawiła się również w ogólnopolskim Teleexpresie. Poniżej kilka najnowszych publikacji prasowych, radiowych i telewizyjnych, traktujących o zatruciu na Cytadeli:
 
Zatrucie na Cytadeli, nasze działania
29 kwietnia 2010, czwartek | 09:24
Pojemnik z glikolem na Cytadeli. Z takiego naczynia piły ciecz zatrute psy.Prawdopodobnie zatrucie glikolem na poznańskiej Cytadeli doprowadziło do śmierci trzech psów: golden retriever, syberian husky i foksterier. Sprawa odbiła się dużym echem w prasie i telewizji. Poniżej kilka wybranych artykułów na ten temat:
Przez trzy dni na Cytadeli zbieraliśmy podpisy pod petycją, jaka została wczoraj przekazana do przewodniczącej Komisji Ochrony Środowiska i Rewitalizacji Urzędu Miasta Poznania Pani Barbary Nowaczyk-Gajdzińskiej.
Już dzisiaj do prasy zostanie rozesłany komunikat o treści:
 
Ciąg dalszy zatrucia - Luna wczoraj odeszła...
26 kwietnia 2010, poniedziałek | 08:55
Luna walczyła dzień dłużej niż Lakus... Odeszła wczoraj, też nie dała rady pomimo dializ... Prawdopodobnie zatruła się glikolem na Cytadeli. Jak ogarnę to wszystko, napiszę więcej o całym zdarzeniu, o tym co się wydarzyło, co było przyczyną tego, że dwa psy odeszły. Najgorsze jest to, że wiemy o prawdopodobnej trzeciej ofiarze - foksterierze. Pytanie, ile jeszcze psów czy innych zwierząt mogło się zatruć? Sprawa stała się bardzo poważna, ale o szczegółach napiszę nieco później.
 
Lakus odszedł i już nigdy nie przyjdzie na naszą polanę...
24 kwietnia 2010, sobota | 13:44
Ostatnie zdjęcie Lakiego... Dzień przed tragicznym zatruciem... :(Właśnie otrzymałem smsa od Marka, że Lakus już nigdy nie pojawi się na polance na Cytadeli... :( To stało się tak niespodziewanie, nagle, że wszyscy nie możemy wciąż uwierzyć... :( Dopiero co szukaliśmy informacji, co może być w pojemnikach na Cytadeli, z których Lakus i Luna piły wodę, dopiero co ustaliliśmy, że był w nich prawdopodobnie szkodliwy glikol... Dopiero co wszystkie media w Poznaniu zaczęły informować o sprawie... A Lakus i Luna w tym czasie wciąż walczyły o zdrowie, o życie... W przypadku Lakusa nie pomogły dializy... Odszedł za tęczowy most. Bardzo współczujemy Kasi i Markowi... Trzymajcie się!
Lakusa zapamiętamy jako szalenie sympatycznego psa, zawsze chętnego do pracy, wiernego i oddanego. To właśnie on pojawiając na polanie swym szczekaniem musiał się najpierw z każdym przywitać, zanim zaczął ganiać za piłką. To on wraz z Vasco i innymi goldenami dzielnie zbierał pieniądze na chore dzieci podczas tegorocznego finału WOŚP i uczestniczył w pokazie posłuszeństwa. To on dawał Kasi i Markowi, także nam i innym psiakom tyle radości... Lakus, byłeś wyjątkowy i opuściłeś nas przedwcześnie, będzie nam wszystkim Ciebie bardzo brakowało...
 
Pomoc pilnie potrzebna!!!
21 kwietnia 2010, środa | 19:52
Pilnie potrzebujemy informacji! Być może ktoś wie, co znajduje się w żółtych i zielonych pojemnikach, takich niewielkich plastikowych miseczkach na poznańskiej Cytadeli? Owe pojemniki pojawiły sie niedawno, a opisane są jako: Uniwersytet Przyrodniczy. Wiadomość jest dla nas niezwykle istotna!

Istnieje prawdopodobieństwo, że cieczą z owych pojemników zatruły się w niedzielę dwa psy: golden retriever Laki i syberian husky Luna. Psy spotkały się w niedzielę na spacerze na Cytadeli, wieczorem zaczęły wymiotować, słaniały się na nogach... od niedzieli nie przyjmują pokarmu, wody, karmione są kroplówkami. Przestały im pracować nerki... :( Staramy się ustalić, czym się zatruły, a wspólnym mianownikiem wydają się być owe pojemniki i ciecz, jaką psy z nich piły.

Ktokolwiek wie, proszę o jak najszybszy telefon - 606 380 474, czas jest szalenie ważny!
 
Spacery wiosenne
18 kwietnia 2010, niedziela | 12:44
Vasco na Cytadeli w kwietniowe popołudnie ;-)Wiosna u nas na całego, chłodniej chyba już nie będzie! Vasco coraz częściej spędza czas nie w mieszkaniu, a na balkonie, a rytuałem stało się już poranne wygrzewanie na slońcu :) Tak sobie myślimy, że zachowuje się niczym kot - wychodzi rano i kąpie się w wiosennym słońcu, obserwując otoczenie z przymrużonymi oczami. Strasznie to lubi, pomimo, że wraca zgrzany, jakby biegał po lesie :) Na naszej polanie spacerowej też wiosna, coraz więcej "psiarzy" się tam pojawia, a co cieszy - jest sporo nowych czworonogów :) Zimą nie każdemu chciało się przychodzić a teraz czasami nasza polana już się wydaje zbyt mała! No i bar "na górce" jest już otwarty, dlatego nasze codzienne trasy spacerowe zmodyfikowaliśmy tak, by psy mogły się w tym miłym miejscu napoić. My zresztą też ;-) W tak piękną pogodę jak wczoraj lub dziś na spacer wychodzimy znacznie wcześniej, by nacieszyć się slońcem. Co prawda w weekendy Cytadela tętni życiem i mijamy tam kilkaset osób, jednak to nam już teraz nie przeszkadza. Nasz golden po kastracji potrafi wsród tłumu, nie zważając na otoczenie aportować piłeczkę i bawić się z nami w najlepsze! I naprawdę strasznie miłe są teraz nasze spacery ;-)
Vasco i jego kolega - golden retriever Laki.Wczoraj, pomimo że byłem dużo wcześniej, wracając ze spaceru zahaczyłem o "naszą polanę" i o dziwo - spotkałem Kasię, Marka i Lakusa! O dziwo dlatego, że w weekendy "Lakusy" przeważnie wyjeżdzają poza Poznań... Byliśmy już po długim spacerze, ale Vasco nie byłby sobą, jakby nie pobiegał za piłką Lakusa! Oczywiście wszystkich poznańskich psiarzy zachęcam - spotykamy się codziennie około 19.30 na polanie z rzeźbą "nierozpoznani", lub polanie obok :)
 
« pierwszapoprzednia12345678910następnaostatnia »

Copyright © 2006-2010 Szymon Kapela. Kopiowanie i wykorzystywanie informacji, grafik oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.