|
Nowe funkcjonalności - księga gości |
|
2 kwietnia 2010, piątek | 10:38
|
Pomimo, że nową wersję naszego serwisu uruchomiliśmy pod koniec ubiegłego roku, dopiero teraz znalazłem chwilę czasu, by wzbogacić serwis o nową, starą funkcjonalność - księgę gości. Zachęcam do pozostawienia po sobie śladu, każa opinia jest dla nas bardzo ważna i cenna :) Stare wpisy nie są jeszcze przeniesione, ale w wolnej chwili na pewno uda się to nadrobić :)
|
|
24 marca 2010, środa | 11:56
|
|
Trudno nam wciąż uwierzyć, jak ten czas szybko leci! Pamiętamy jeszcze wciąż jak nasz golden sikał gdzie popadnie, bawił się i momentalnie zasypiał, by za chwilę znów zacząć figle... ;-) A właśnie dzisiaj skończył 4 lata! Kawał fajnego psa z niego wyrósł i naprawdę kompletnie nie wyobrażamy sobie życia bez niego! Jak to w relacjach ludzko-ludzkich, tak i w ludzko-psich różnie bywa. Mieliśmy wzloty, upadki, boczylismy się na siebie, jednak daje nam on ogromną radość i w złych momentach powoduje uśmiech na naszych twarzach. Niech nam żyje jeszcze w zdrowiu długie lata, czego sobie i jemu w tym dniu życzymy ;-) Przyszła wreszcie wiosna na calego, ciepło, słońce i mnóstwo zapachów. Zatem nie będzie dziś żadnego tortu, nie będzie przyjęcia, ale będzie dłuuuuuuugi i intensywny, wiosenny spacer :) No może po nim dostanie urodzinową kość ;-)
|
|
26 lutego 2010, piątek | 20:31
|
|
Od kilku dni mamy w Poznaniu, ale pewnie w całym kraju odwilż. Dodatnie temperatury powodują, że śnieg topnieje nie tylko w centum miast, ale i parkach czy lasach. Zapewne niektórzy powiedzą - wreszcie! Wreszcie koniec mrozów, zimy i śniegu! My jednak się nie cieszymy... Śnieg i mróz utrzymywał się przez niemal dwa miesiące, bo padać zaczęło w noc sylwestrową i od tego czasu było coraz zimniej, a białego puchu przybywało. Spacery z psem były przyjemne nie tylko dla goldena, który uwielbia śnieżne zabawy, ale i dla nas. Po spacerze pies był suchy, czysty i nie trzeba bylo sprzątać mieszkania :) Ostatnie dni przypomniały nam jak to jest, kiedy trzeba po spacerze wycierać lub "prać" psa. Znów wszędzie widać piasek naniesiony w sierści z dworu... No cóż, miło, czysto i sucho było, ale się chyba skończyło. Jednak wycierając psie łapy cieszymy się, że to nie jest stonoga :)
|
|
Zaproszenie na koncert charytatywny |
|
16 lutego 2010, wtorek | 13:08
|
 Fundacja Sekret Gai organizuje w marcu koncert charytatywny, celem którego będzie zebranie funduszy na pomoc Nikoli i Karola. Karol ma 7 lat i jest chory od urodzenia, jest niesamodzielny i niepełnosprawny, ale wraz z rodzicami ma wiarę i nadzieję na lepsze jutro. Nikola to ofiara wypadku samochodowego. Miała wtedy 2 lata, od 4 lat leży w śpiączce. Od roku Kasia z Jarkiem (członkowie Fundacji Kynoterapetycznej Sekret Gai) i golden retrieverem Fioną prowadzą zajęcia z Nikolą. To dzięki nim powstał zamysł organizacji tego koncertu, bo trudno być obojętnym wobec tego nieszczęścia. Koncert odbędzie się 8 marca w poznańskim klubie Blue Note. Koszt biletu to jedyne 15zł. Początek o godzinie 19.00. W koncercie weźmie udział finalista programu "Mam Talent" Mateusz Ziółko oraz zespół tańca irlandzkiego "Celtica". Calkowity dochód z koncertu zostanie przekazany na wspomniane dzieci.
|
|
16 lutego 2010, wtorek | 09:47
|
 Jak to się mawia? Miło było, ale się skończyło? Chyba właśnie tak... I tak było z nami. Wypad na narty udał się świetnie, przede wszystkim wrócilićmy cali, zdrowi, sprzęt też w calości, a nie w częściach ;-) Jedyne co mogło by być lepsze, to pogoda. W pierwsze dni był ostry mróz, potem bylo już tylko około minus 6, jednak przez większośc naszego pobytu niebo spowite było chmurami, z których padał śnieg, czasem bardzo obficie. Ani razu nie bylo słońca, a bez opadów była tylko środa i czwartkowy wieczór. Na stoku śnieg nie przeszkadzał bardzo, ale przez te opady nie mamy praktycznie żadnego zdjęcia z wyjazdu, z naszych pieszych wędrówek z psem, czy narciarskich zjazdów... :( Wspomnianą środę, kiedy nie padało poświęcilićmy na zwiedzanie Jaskini Niedźwiedzia w Kletnie i okolicznych atrakcji, a psa tam zabrać nie mogliśmy. Mamy zatem raptem kilka zdjęć z tego dnia, niestety, bez psa. No cóż, tak bywa, liczymy na to, że za rok będzie lepiej! Mam nawet swoją teorię spiskową jeśli chodzi o pogodę... Tydzień przed naszym wyjazdem forumowa znajoma Edyta z Wrocławia pojechała z rodzinką i goldenką Werką do Zieleńca, też na narty. No i tam zabrała całą piękną pogodę, co pokazała na zdjęciach... Nam przez to jej nie starczyło ;-) Jak wyglądał nasz pobyt i czy warto było zabrać psa? Otóż każdego ranka Vasco szedł ze mną do oddalonego o około kilometr sklepu spożywczego po zakupy. Po zakupach wspólnie jedliśmy śniadanie, a po nim wychodziliśmy na dłuższy spacer, podczas którego ćwiczyłem z nim aportowanie, szukanie no i bawiliśmy się w wielkich zaspach śniegu :) Zmęczony psiak wracał i szedł spać, a my jechaliśmy na stok. Wracając z nart wpadaliśmy do karczmy na obiad, potem Ewelina odpoczywała, a ja znów biegałem z psem. Wieczorem ponownie jechaliśmy na stok, na nocne jazdy, by wrócić na grzańca i na kolację ;-) Przed snem jeszcze z psem pobawiłem się w zaspach, choć w kolejnych dniach już wieczorem mu się nie chciało za bardzo biegać :) I tak właściwie było codziennie, zatem pies był bardzo szczęśliwy, bo choć w Poznaniu mnóstwo śniegu od stycznia, to w górach jest go jeszcze więcej. Wspomnieć jeszcze muszę o tym, że właściciele pensjonatu w jakim nocowaliśmy też mieli pieska - Miśka.  Mały fajny mieszaniec chodził z nami na spacery i dużo czasu spędzał w naszym pokoju, z naszym golden retrieverem ;-) Zatem pomimo tego, że jadąc do Czarnej Góry nastawiliśmy się na narty, wcale nie żałujemy, że zabraliśmy psa, bo spędził z nami dużo czasu i był bardzo zadowolony! W drodze powrotnej mieliśmy dla niego także niespodziankę... Wpadliśmy na kawę we Wrocławiu do Magdy Chmielewskiej (hodowla Adsum), a tam sfora sześciu goldenów i koty ;-) Muszę przyznać, że Vasco zachował się bardzo ładnie w gościach, choć taka sfora go chyba nieco początkowo zdziwiła i niebardzo wiedział jak sie zachować na ich terytorium. Nam w pamięci zapadły dwa psiaki, a szczególnie piękna suczka, która uroczo, bez pytania wgramoliła się najpierw na kolana Eweliny, a potem przegoniona przez psa przyszła do mnie ;-) Takie zachowanie psiaków kochamy, a Magdzie dziękujemy za gościnę :)
|
|
Na narty z goldenem? Pewnie! |
|
6 lutego 2010, sobota | 14:27
|
 Zima w Polsce piękna, wszędzie mnóstwo śniegu! Postanowilismy korzystając z urlopu wybrać się na narty. Myśleliśmy nad naszymi południowymi sąsiadami, jednak stwierdziliśmy, że w Polsce też może być fajnie :) Dwoje moich znajomych wróciło tydzień temu z Czarnej Góry w masywie Śnieżnika i byli bardzo zadowoleni. Świetnie przygotowane trasy, bardzo dobra przepustowość wyciągów, dobra infrastruktura. Dlatego wybieramy się właśnie tam. Choć to wyjazd typowo narciarsko-rekreacyjny, nie zastanawialiśmy się ani przez chwilę, czy zabierać ze sobą Vasco. Oczywiście, że jedzie z nami! Znaleźliśmy pensjonat w Stroniu Śląskim przyjazny czworonogom i nasz golden retriever na pewno nie będzie się tam nudził. Od rana planujemy długi spacer z psem by go wybiegać i zmęczyć, potem pojedziemy na stok. Jesteśmy pewni, że pod naszą nieobecność z wielką chęcią położy się spać :) No a popołudnie i wieczór znów będzie z nami. Jeśli zatem macie dylemat, czy brać psa na narty, my podpowiadamy - oczywiście że należy jechać z psem! :)
|
|
|