x
x

x

x


x
Wystawy naszego golden retrievera - Głogów 2007
VIII Zimowa Krajowa Wystawa Psów Rasowych - National Dog Show (CAC)

Miejsce: Głogów, 27-28 stycznia 2007
Sędzia: Petr Rehanek / CR
Klasa: Młodzieży
Nr. kat.: 1014
Ocena: Bardzo dobra
Lokata: -/6

Opis sędziego:
Pies, 10 miesięcy. Dobrej budowy, długie lędźwie, głowa typowa, zgryz nożycowy, oko brązowe. Klatka piersiowa nie do łokcia, luźna linia grzbietu. Ogon dobrze osadzony i uniesiony. Wąska postura przednich kończyn, łapy idą do zewnątrz, kątowanie tylnych w porządku. W ruchu wolne łokcie i łapy, nieprawidłowy ruch tylnych kończyn. Bardzo dobra szata.

Opis przygotowań do wystawy - tutaj.
Relacja z miejsca wystawy - tutaj.
Katalog powystawowy - tutaj.
Fotorelacja z wystawy - tutaj.

Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Głogowie - przygotowania
Szukaliśmy do niedawna salonu w Poznaniu, w którym podstrzygą nam psa zgodnie z wzorcem FCI pod kątem wystawy. Zdecydowaliśmy się na HUGO Salon strzyżenia i pielęgnacji psów na oś. B. Chrobrego. Umówliliśmy się na wizytę w środę, 24 stycznia. Sami jesteśmy ciekawi, jak będzie po niej wyglądał nasz piesek ;-)
Jeśli macie jakies opinie o tym salonie - podzielcie się nimi (dział kontakt).
Tak w ogóle znalezienie salonu w Poznaniu nie było łatwe, przynajmniej w Internecie. Jeśli już znaleźliśmy jakiś, to albo nie odpowiadała nam cena - zbyt wysoka, porównując z cennikami, które posiadamy, albo warunki. Jedna Pani ochoczo zaproponowała przyjazd do nas, do domu by wykąpać i wypielęgnować psiaka. Fajnie, pięknie, tylko dlaczego mam znów walczyć z sierścią Vasco w brodziku we własnej łazience i jeszcze za to płacić? ;-) Do tej pory robiłem to sam, za darmo. Wcale nie chodzi jednak o koszty, ale o zasady - dla nas takie podejście jest kompletnie nieprofesjonalne i nie do przyjęcia...

Nasz debiut już zatydzień, a ja wcale się nie cieszę!
Postanowiliśmy, że ja będę biegał z Vasco po ringu, a Ewelina postara się zrobić jakieś fotki - choć za efekt nie ręczę ;-) Dlatego dzisiejsze zajęcia z posłuszeństwa (20 stycznia) starałem się ukierunkować pod kątem wystawy właśnie. W końcu zostało nam tylko 8 dni, a nasz pies stoi jak pokraka i biega jak chce ;-) Nawet ringówki jeszcze nie mamy... Co ma być to będzie, ale zjada mnie już trema - szczerze się do tego przyznaję.
Postanowiłem jednak pracować jutro na zajęciach i przez kolejny tydzień intensywnie w tym kierunku, by jak najlepiej się zaprezentować. Zobaczymy. Na razie pracuję nad tym, by Vasco biegł kłusem, rytmicznie, dostojnie, patrząc przed siebie. Idzie średnio, woli albo iść szybkim krokiem, albo podskakiwać radośnie ;-)
Ze staniem w pozycji wystawowej też jest komicznie. Stoi jakoś tak śmiesznie, jedynie jak Ewelina przed nim pomacha zabawką lub zgniata butelkę po wodzie Żywiec, to nagle staje idealnie - tylko pytanie, czy tak na wystawie wolno...? Poczekajmy, co przyniosą najbliższe dni...

23 stycznia, 5 dni do wystawy...
Otrzymalismy list z zaproszeniem ;-) Posiadam numer 1014 - cokolwiek to znaczy ;-)
Wiemy, że w klasie młodzieży będzie rywalizowało siedem psów i tyle samo suk (stan na dzień 17 stycznia). Łącznie do wystawy zgłoszono 1330 psów, z tego 55 Golden Retrieverów.
Wśród mlodzieży naszej rasy rywalizować będą: ASHBURY ABSOLUTE LOVER z Brna, RISKY ROY Golden Erinor z Poznania, RONIN Smocza Dolina - Kościan, REDFORD Smocza Dolina - Kościan, AKIM Adekatos - Konopiska, FLOYD Szczęśliwy Słoń z Będzina oraz nasz VITO Sen Wiktorii ;-)
Patrząc na przydomki psów nie mamy żadnych szans. Cztery z tych psów, szczególnie ten z Brna są już bardzo utytuowane, reszta to też znani hodowcy, a my?! ;-) My dopiero debiutujemy, ale 7 miejsce mamy już pewne ;-)
Pewnie każdy z nich już od szczeniaka szkolony był pod kątem wystawy, potrafi stać, biegać. My naszego szkolimy z posłuszeństwa, wystawa jest tylko kolejnym doświadczeniem, jednak broni nie składamy!
Wczoraj, mimo niesprzyjającej aury prawie godzinkę biegałem z Vasco po naszym parkingu, ucząc go jak ma się poruszać. Co jakiś czas musiał stać, choć wciąż do pozycji wystawowej nam daleko.
Dziś aura znacznie lepsza, też pobiegamy, mamy jeszcze 5 dni, by nadrobić miesięczne zaległości ;-)

25 stycznia, pozostaly 3 dni do debiutu w Głogowie
W środę pobiegaliśmy prawie godzinę po parkingu. Szło średnio. Wciąż nie mamy ringówki, ale zamiast niej jest podwiązany smyczą - taka imitacja ringówki. Sam bieg nie szedł jakoś źle, jednak jak próbowałem podnieść mu smyczą głowę to szarpał się, zwalniał i był spłoszony. Postanowiłem zatem nie kontynuować tego, a tylko biegaliśmy "na luzie", choć starałem się podnosić mu głowę naturalnie, podstawiając pod pysk smakołyki.
Wczoraj praktycznie poćwiczyliśmy tylko postawę w domu, gdyż od godziny 18.00 do 20.30 Vasco spędził w salonie pielęgnacji psów HUGO, na oś. Chrobrego. Z efektu jesteśmy zadowoleni! Pies przez pierwszą godzinę był bardzo grzeczny, spokojny, jednak potem zaczęło mu się nudzić i troszkę się wiercił - to relacja pani, która go strzygła.
Wygląda inaczej, jest czyściutki, najbardziej żal nam jego sympatycznych wąsów, które zostały całkowicie obcięte :(
Po dwóch tygodniach odrosną, to nas troszkę uspokoiło ;-)

Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Głogowie - wystawa
No i wróciliśmy! Wystawę w Głowie postanowiliśmy opisać w sposód dwojaki: widziane z ringi i spoza niego. Pierwszą część ma się rozumieć opiszę ja, a drugą - Ewelina. No ale dobrze, zacznijmy od najważniejszego - fakty.
Vasco otrzymał ocenę bardzo dobrą. Czeski sędzia Petr Rehanek miał w zasadzie zastrzeżenia tylko do sposobu poruszania się naszego psa! Do tego, że biegnie luźno, nie dostojnie. Dla nas jest to świetna informacja, bo jak dodał, musimy z psem dużo biegać, by nauczył się biec harmonijnie i doskonale prezentować się na ringu. Co do budowy psa nie miał zastrzeżeń, dlatego nas to cieszy, bo przecież biegać można go nauczyć, nie prawdaż? ;-)

Oto dokładna ocena, wpisana do protokołu:
Pies, 10 miesięcy. Dobrej budowy, długie lędźwie, głowa typowa, zgryz nożycowy, oko brązowe. Klatka piersiowa nie do łokcia, luźna linia grzbietu. Ogon dobrze osadzony i uniesiony. Wąska postura przednich kończyn, łapy idą do zewnątrz, kątowanie tylnych w porządku. W ruchu wolne łokcie i łapy, nieprawidłowy ruch tylnych kończyn. Bardzo dobra szata.

Teraz napiszę jak wyglądał nasz debiut na wystawie. Postanowiliśmy wyjechać z Poznania rano, o szóstej, by spokojnie dojechać na miejsce na godzinę ósmą, oswoic psa z otoczeniem, zakupić w końcu ringówkę ;-) Wyjechaliśmy dokładnie o 6.40, a na miejsce dojechaliśmy o 9.20, niespełna godzinę do punktu "zero"! Na drodze warunki były fatalne! Biało wszędzie, zamiecie, a spycharek i soli - wcale! Zatem jechaliśmy slizgając się, ze średnią prędkością 50km/h :/ Nie byliśmy na innych wystawach, ale musimy pochwalić organizację w Głogowie. Wjeżdżając do miasta powitały nas drogowskazy w wielu miejscach z konturem pieska, więc trafiliśmy do miejsca zawodów bez problemu. Godziny rozpoczęcia ocen dla poszczególnych klas też zgadzały się idealnie z tym, co podano w katalogu. Przy wejściu kontrola pieska, dokumentów i już byliśmy w hali sportowej, która została podzielona na zdaje się 8 ringów. Znaleźliśmy nasz, zajęliśmy miejsce i staraliśmy się poskromić pełnego energii Vasco. Postanowiłem od razu kupić ringówkę - wybór był ogromny, w końcu ;-) Potem zauważyłem, że większość wystawców już oswaja psy z ringiem, biegająć po nim, ustawiając psy, no to i ja nie mogłem być gorszy. Vasco kompletnie nie chciał biec obok mnie, uciekał na środek ringu, który na marginesie początkowo wydał mi się bardzo mały, jednak z czasem stwierdziłem, że jest wystarczający. Po kilku minutach przestał się ekscytować otoczeniem, psami, a zaczął biec obok mnie. I jakie bylo moje zdziwienie, jak biegł idealnie! Tak jak powinien, a przecież nigdy tak mu się nie udawało! Oboje z Eweliną stwierdziliśmy, że to z tej ekscytacji, bo rzeczywiście, będąc pobudzony szedł i bieg zupełnie inaczej, tak wyniośle. Mój stres mijał, powiedziałem sobie - nie będzie tak źle ;-)
Nadeszła godzina 10.15 i zaproszono na ring numer 1 psy, klasy młodzieży Golden Retriever. Było nas w sumie sześć. Mieliśmy ostatni numer, więc stanęliśmy na końcu. Na początek sędzia kazał ustawić psy w pozycji wystawowej, popatrzył na nie i po kolei przywitał się z każdym wystawcą. Następnie było kółeczko - które niestety juz nie poszło tak świetnie, jak na początkowym treningu. Vasco biegł tak sobie, czyli tak jak myśleliśmy, że pobiegnie ;-) Kolejny etap to ocena każdego psa z osobna, sędzia sprawdzał szatę, uzębienie, no i jeszcze ruch w biegu. Pierwsze trzy pieski były bardzo spokojne, widać, że obyte z takimi imprezami. Kolejny hodowca miał problem z ustawieniem psa, a sprawdzenie uzębienia graniczyło z cudem :) Udało się. Niestety, od tego momentu Vasco zaczął się ewidentnie nudzić, zaczął szczekać ;-) Żałowałem, że byliśmy z ostatnim numerem, ale z ringu nie uciekłem, choć sytuacja mnie poirytowała. Zachowałem spokój i doczekałem się naszej oceny. Z ustawieniem psa miałem problem, oczywiście zaczął łasić się do sędziego ;-) Ten jednak, ku mojemu zaskoczeniu bardzo mi pomógł! Rozmawiał, pytał o wiek, stwierdził że młody i ma jeszcze prawo do nieposłuszeństwa, tym bardziej w debiucie. Sprawdził mu uzębienie, z tym problemu nie było. Potem tylko przebiegliśmy się po przekątnej ringu i starałem się utrzymać psa w pozycji wystawowej, podczas oceny. Udało się, choć do tej postawy jeszcze mu daleko ;-)
Na koniec sędzia podszedł, stwierdził że dziś tylko ocena bardzo dobra i wyjaśnił, dlaczego. Jak wspominałem wcześniej - radził nam dużo biegać z psem po ringu, uczyć go harmonii i klasy, a będzie dobrze w kolejnych startach. Zaraz po ocenie udaliśmy się w drogę powrotną i na pewno nie zniechęciliśmy się do wystaw. Nasz start oceniam dobrze, osobiście bałem się o zachowanie psa, no i o swoje, czy się nie zestresuję bardziej niż on, jednak tak się nie stało, co nas wszystkich cieszy. Tak w ogóle, możemy z czystym sumieniem polecić salon HUGO, w którym przygotowali nam pieska. Spotkałem się z bardzo miłymi komentarzami, pod adresem naszego szczeniaka i rzeczywiście, wyglądał naprawdę świetnie! Aż wstyd się przyznać, zapomnieliśmy zabrać szczotki i przed wejściem na ring kompletnie nic z nim nie robiliśmy, a jednak prezentował się bardzo dobrze! Miłe było też zainteresowanie widzów, przeważnie rodzin z dziećmi naszym psem, tyle się nasłuchaliśmy miłych rzeczy, proszono nas też o zdjęcia - w sensie - czy córka może zrobić sobie zdjęcie z waszym pieskiem? :) Oczywiście nawet Vasco był z tego faktu niezmiernie zadowolony!
Relecja Eweliny spoza ringu wkrótce.
 
Copyright © 2006-2012 Szymon Kapela. Kopiowanie i wykorzystywanie informacji, grafik oraz zdjęć bez zgody autora zabronione.