|
O goldenie marzyłem w zasadzie od zawsze. Psy te urzekły mnie nie tylko osobowością, oddaniem i swoim charakterem, ale również budową i piękną głową. Ich spojrzenie mówi wszystko o nich samych, dlatego wiedziałem, że golden retriever pojawi się w moim domu...
Kiedy poznałem Ewelinę, wiedzieliśmy oboje, że chcemy mieć psa. Niekoniecznie była przekonana do goldena , ale zaraziłem ją swoją pasją do tych właśnie psów :)
I stało się...
Z początkiem 2006 roku zaczęliśmy rozglądać się za golden retrieverem, dla nas. Decyzja o psie w naszym domu była przemyślana i świadoma wszelkich obowiązków, z tym związanych. Nie mieliśmy jeszcze wtedy wystarczającej wiedzy o hodowlach, o tym co ważne, na co zwracać uwagę przy wyborze szczeniaka. Wiedzieliśmy, że rodzice psa muszą być przebadani, zdrowi, no i muszą być to goldeny z uprawnieniami hodowlanymi.Zdecydowaliśmy się na hodowlę, która była blisko Poznania, bo tam mieszkamy.Wybór padł na Sen Wiktorii w Kobylnicy. Warunki w hodowli, kiedy jeździliśmy oglądać szczeniaki i naszego wybranka były bardzo dobre. Było czysto, schludnie, a ludzie tam mieszkający sprawiali bardzo dobre wrażenie.
VITO Sen Wiktorii urodził się 24 marca 2006 roku. Odebraliśmy go dokładnie 13 maja, dzień ten nie okazał się dniem pechowym.. Od początku był kochany, ale i z charakterkiem :) W hodowli spokojny, opanowany, a im więcej dni życia mu przybywało, pokazywał swoje pazurki. Pracowaliśmy i pracujemy cały czas nad jego wychowaniem i naszymi wzajemnymi relacjami, dlatego żyje się nam obecnie wyśmienicie!
Vasco, bo tak go nazwaliśmy przyczynił się do tego, że zakochaliśmy się w psach do tego stopnia, że na pewno w niedalekim czasie przybędzie w naszej rodzinie kolejny pies...
|